Strona internetowa miłośników Iłży

img_8858Dzień 22 października 1942 roku był kresem społeczności żydowskiej zamieszkującej Iłżę i kilka okolicznych mniejszych miejscowości. W tym roku przypada 74 rocznica tego tragicznego wydarzenia, które zostało upamiętnione przez członków Iłżeckiego Towarzystwa Historyczno-Naukowego symbolicznym zniczem złożonym przy pomniku na cmentarzu żydowskim.

img_8855Iłżeckie getto dla ludności żydowskiej zostało utworzone na początku grudnia 1941 roku. Miało charakter „otwarty”, jednak za opuszczenie tej wydzielonej części miasta groziła śmierć. To samo niebezpieczeństwo czekało na tych, którzy chcieli pomóc mieszkańcom getta. Ze względu na złe warunki bytowe, nakaz przymusowej pracy oraz okrucieństwo niemieckich żandarmów (m.in. w Iłży został zamordowany Icek Liberman – rabin z Lipska) życie Żydów było bardzo trudne i stale zagrożone. W skutek prowadzonych przez okupanta niemieckiego działań dążących do wyniszczenia ludności żydowskiej, ludność getta po wysiedleniu i transporcie kolejowym do obozu zagłady w Treblince została tam uśmiercona w komorach gazowych. Należy dodać też, że kilku Żydów pochodzących z Iłży zginęło także w KL Auschwitz. Działo się to na przestrzeni 1942 i 1943 roku.

img_8865Dzień likwidacji getta został upamiętniony po raz pierwszy. Iłżeckie Towarzystwo Historyczno-Naukowe uczciło dawnych mieszkańców Iłży pochodzenia żydowskiego zapaleniem światła – symbolu życia i pamięci. W tym roku 22 października wypadał w sobotę, a więc w szabat. Zgodnie z tradycją żydowską, samo wejście na cmentarz i zapalenie znicza odbyło się po zachodzie słońca.

Łukasz Babula

Grobsztyn Zubowiczów

 

Płytę trzymały mocno korzenie lipy

Płytę trzymały mocno korzenie lipy

Kościółek p.w. Matki Boskiej Śnieżnej stoi na najstarszym iłżeckim cmentarzu.  Aby zachować  świadectwa pochówków, które się tam odbywały, niegdyś wniesiono  do wnętrza świątyni dwie płyty nagrobne, a kilka innych wmurowano  w ściany zewnętrzne.  W kościele znalazł schronienie nagrobek  Szkota Roberta Gordona z 1663 r. i proboszcza szpitalnego ks. Kazimierza z nieczytelną datacją.

Od czwartku, 22 września we wnętrzu świątyni znajduje się także grobsztyn wójta iłżeckiego Szymona Zubowicza i jego żony Zofii, który do tej pory spoczywał pod  pobliską lipą.  Przeniesienie epitafium podyktowane było troską o zachowanie czytelności zawartych na nim treści.  Pozostawanie płyty na wolnym powietrzu spowodowałoby dalsze zacieranie, już i tak, w niektórych miejscach, słabo widocznych tekstów. Niestety grobsztyn jest wyszczerbiony, brakuje w nim prawego, górnego rogu.

W opracowaniu rzeźbiarskim płyty widać wyraźną różnicę między bordiurą obiegającą kamień a napisami i amatorsko wykonanymi wizerunkami trupich główek z piszczelami. Na bordiurę składa się  dokładnie rozplanowany motyw  ornamentu cekinowego, który w narożach i środkach boków przerywany jest czteropłatkowymi bratkami. Można przyjąć, że nad płytą pracowały dwa warsztaty. Jeden z nich profesjonalnie obrobił kamień i wykuł bordiurę, drugi wykonał  napisy i prymitywne wizerunki.  Czytelność tekstu uległa degradacji od końca lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy to Waldemar Kowalski i Wojciech Wionczek z Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Kielcach zarejestrowali  jego brzmienie. Następnie epigraf zamieszczony został  w opracowaniu Corpus Inscriptionum Poloniae, skąd poniżej przytaczam jego treść:

D[EO] O[PTIMO] M[AXIMO]

PAMIATKA NA POTOMNE CZASY SŁAWETNEGO SZYMONA

ZVBOVICA WOYTA IŁZECKIEGO Y ZOFIEY BREWCZANKI

SLACHETNEGO DOMV BREVKOW Z SZYDLOWCA MIASTA

NIE TAYNO NIKOMV LAT 20 PRZEZYWSZY W MALZENSTWIE

WIECZNEGO POSZLI MIESZKANIA SZVKAC V BOGA SWOYEGO

CZASV POWIETRZA ZMARLI

ZOSTAWILI WIELE JEDNO KREWNYM  A DRVGA PAMIATKA W KOSCIELE

R[OKU] P[PAŃSKIEGO] 166[?] 15 MAY

Zachował się testament wójta Szymona, który potwierdza przekaz z płyty  o zapisaniu  znacznego majątku krewnym i duchownym. Dokument sporządzony został 5 maja 1661 r. Testator wspomina w nim, że wskutek morowego powierza, które przyszło do miasta stracił przyjaciela – żonę. Sam czując się chorym postanowił rozdysponować swój majątek. Zubowicze nie mieli własnego potomstwa dlatego większą część spadku wójt Szymon zostawił dla dzieci brata swojej żony. Były one adoptowane przez Zubowiczów po śmierci Omieckich – rodziców.                                                                                                                                                       Testator przeznaczył znaczne zapisy na rzecz księży posługujących w iłżeckim kościele. Altarzysta ołtarza Św. Trójcy należącego do Bractwa Literatów otrzymał mieszkanie w kamienicy wójta, trzy kawałki ziemi na utrzymanie i parę wołów i konia. Księża, opiekunowie Bractwa Różańcowego i Bractwa św. Anny otrzymali pospołu mieszkanie w folwark na przedmieściu i ogród. W zamian za te dobra Zubowicz po swojej śmierci oczekiwał od nich modlitwy.                                                                                                         Jako dobry chrześcijanin Szymon nie zapomniał o najuboższych. Polecił sprzedać dwa kawałki  ziemi  „i z tej sumy dziadom  suknie i babom tak do fary, jako inszym ubogim mieszczanom natenczas potrzebnym sprawić, a z sumy ostatka Msze za mnie i duszę żony mojej odprawiać na każdy dzień …”.

Nie zapomniał też o wiernej służącej Jadwidze Kozusce, której przepisał dwa ogrody, plac, wapno zmagazynowane w jednym z folwarków, suknię i 20 zł. Na dzień przed śmiercią wójt uzupełni testament, dodając dyspozycję aby wynagrodzić Mateuszową Bryskową młynarkę z Dzieżkówka.

 

Grobsztyn po usunięciu ziemi i konarów lipy

Grobsztyn po usunięciu ziemi, korzeni i odrostów lipy

Bordiura i trupia główka

Bordiura i trupia główka

Grobsztyn umieszczony został w Kaplicy św. Rozalii

Płyta umieszczona została w Kaplicy św. Rozalii

Paweł Nowakowski