W dniu 11 maja 2019 r. grupa mieszkańców Iłży wybrała się do Zamościa, wśród nich również przedstawiciele Iłżeckiego Towarzystwa Historyczno-Naukowego. Okazją do spotkania były imieniny. Niezwykłe imieniny, bo Imieniny Leśmiana organizowane w mieście, w którym poeta mieszkał, tworzył i pracował jako notariusz.

Cykl wydarzeń związanych z imieninami obejmował cały weekend. Dla mieszkańców Iłży szczególnie bliska była wizyta w zamojskim Młodzieżowym Domu Kultury i otwarcie wystawy grafik Norberta Jastalskiego z tekstami Łukasza Babuli. Od czasu gdy wystawa była prezentowana w Iłży rozrosła się o kolejne osiem grafik, do których również teksty napisał Norbert. Spotkanie stało się również okazją do obejrzenia spektaklu, przygotowanego przez młodzież zamojską, do którego tekst, nawiązujący do biografii, twórczości i języka Leśmiana, napisał Piotr Johaniuk. Obejrzeliśmy również film pt. Malinowy zrealizowany przez Norberta Jastalskiego. Czas wypełniły ciekawe i inspirujące  rozmowy z naszymi przyjaciółmi z Towarzystwa Leśmianowskiego w Zamościu.

Po obejrzeniu wystawy Pan Sławomir Bartnik – Prezes Towarzystwa Leśmianowskiego, który o Zamościu i Bolesławie Leśmianie wie prawie wszystko, oprowadził nas śladami poety po Zamościu.  Z wielką pasją pan S. Bartnik opowiadał o życiu poety w Zamościu,  pokazał nam miejsca, gdzie mieszkał, pracował i lubił spędzać czas.

Kolejnym wydarzeniem, w którym wzięliśmy udział, było malowanie imieninowego prezentu na Rynku Wodnym. Nawet chwilowe przejście burzy nie zakłóciło pracy Norbertowi Jastalskiemu.

Sobotni dzień dopełniło imieninowe spotkanie w Restauracji Centralka, znajdującej się w budynku, w którym z rodziną mieszkał Bolesław Leśmian. W niedzielę 12 maja 2019 r. odbył się bieg na dystansie 7 kilometrów o nazwie Rozzielenie. Naszych mieszkańców, z sukcesami, reprezentowali członkowie Stowarzyszenia Miłośników Aktywności Fizycznej „Iłża pędzi”.

« 1 z 2 »

22 stycznia minęła 76 rocznica śmierci Teodory Jadwigi Lebenthal. W tym dniu na naszej stronie miał być opublikowany artykuł poświęcony zmarłej. Ze względu jednak na odnalezienie w sieci fragmentu opracowania prof. Doroty Samborskiej-Kukuć pt. Korekty i uzupełnienia do biografii Teodory (Dory) Lebenthal, wstrzymaliśmy się z publikacją własnego materiału, uznając że bez uwzględnienia wniosków Profesor Samborskiej będzie on niekompletny. Już wstępna lektura  pokazała, że jest to wyjątkowe opracowanie, które każe nam zrewidować wiele przekazów dotyczących biografii Dory.   Artykuł ukazał się  w  wydawnictwie Teksty Drugie, zajmującym się teorią literatury i krytyką.  Wydawało się, że napotkamy trudności z pozyskaniem całego tekstu, lecz dzięki uprzejmości Autorki, która przesłała  nam jego treść, możemy dziś podzielić się z czytelnikami wynikami jej badań[1].

Korekta i uzupełnienia do biografii to naukowe opracowanie, którego osoba Teodory Lebenthal jeszcze  nie posiadała. Dorota Samborska-Kukuć nie tylko poddała analizie wszystko co do tej pory ukazało się drukiem o Dorze ale także przez kwerendy metryk, aktów zgonów, roczników adresowych i prasy, odkryła wiele nieznanych wątków z życia bohaterki jak i jej rodziców. Autorka zwróciła uwagę na fakt, że większość informacji o Teodorze nie pochodzi z wiarygodnych źródeł lecz z przekazów wtórnych, które z różnych powodów uległy zniekształceniu. Świadczy o tym długi szereg błędnych lub wątpliwych danych biograficznych takich jak data urodzenia, imię ojca,  nazwisko rodowe matki czy specjalizacja lekarska.     

Zaskakujące są wnioski dotyczące  rzekomego małżeństwa Teodory z chirurgiem Józefem Szperem czy sprawa apartamentu, który miała sprzedać aby ratować zadłużonego Bolesława Leśmiana.

Poniższy cytat to ostatni z rozdziałów artykułu, kwintesencja ustaleń autorki.

Wnioski

        Rekonesans i weryfikacja wiadomości dotyczących Teodory Lebenthal utrwalonej w poezji autora Napoju cienistego pokazały, że powtarzane przez biografów Leśmiana, często w sposób etykietalny, informacje czerpane z komeraży wspomnieniowych i korespondencyjnych, nie tylko są niewystarczające, ale w wielu aspektach mylne, intencjonalnie lub bezwiednie przez świadków modyfikowane. Potwierdza się, że była Żydówką; dzięki poszukiwaniom udało się ustalić personalia prawdopodobnie jej rodziców a nawet kilka szczegółów z nimi związanych. Wskazano  możliwe, wskutek nie dających się pogodzić dyferencji, daty jej urodzenia: rok 1879, 1884 wpisywane kolejno w wykazy lekarzy warszawskich lub 1885 – rok widniejący w konwersji. Była lekarką, ale nie o specjalizacji ginekologicznej, lecz dermatologicznej. Podważono, opierając się na metrykach, to, że Dora była żoną chirurga, Józefa Szpera, chrzciła się i umarła bowiem jako panna, a Szper żenił się jako kawaler. Wobec rozlicznych sprzeczności dotyczących malwersacji w biurze notarialnym Leśmiana i konieczności spłaty przez niego długu poddano w wątpliwość sprzedaż przez Lebenthalównę apartamentu, który mógł być przez nią jedynie wynajmowany. Odsłonięto również nieznany dotąd krąg znajomych Dory: małżeństwo lekarzy Borowskich oraz plastyczkę Jadwigę Wolffową, ustalono także dane jej oprawców  – małżeństwa Łyżwińskich z Iłży.

Choć wyniki badawcze  Doroty Samborskiej-Kukuć można ująć w niewielkim akapicie, to ich znaczenie jest zasadnicze. Autorka wykonała obszerną pracę, która być może wywoła odzew wśród specjalistów od Leśmiana, z którym przecież nierozerwalnie złączona jest Dora.  Niemniej istnieją jeszcze przestrzenie badawcze, w których możemy odnaleźć ślady po Teodorze. Jedną z takich domen jest dokumentacja lekarska. W Archiwum Państwowym w Kielcach odnaleziono dwa świadectwa przedstawiające przebieg śmiertelnej choroby Dory.[2] Do iłżeckiego szpitala przyjęta została  rano 18 stycznia 1942 r. z gorączką 39°C i rozpoznaniem tyfusu plamistego. Doktor Obremski tak opisał przebieg choroby: badanie moczu wykazało ślady białek i ślady cukru, dla czego podano 10 jednostek insuliny, ale bezprzytomność wzmaga się, mimo że puls się poprawił po różnych zabiegach nasercowych. Chwilami całkiem wysadza, migotanie. Napoje raz po raz podaje się, które przyjmuje.

Arkusz szpitalny Teodory Lebenthal (źródło: AP w Kielcach)
Wykres temperatury z łóżka szpitalnego Teodory Lebenthal (źródło: AP w Kielcach)

Przez dwa dni udało się zbić temperaturę. W nocy z 21 na 22 stycznia gorączka powróciła i zaczęła rosnąć by osiągnąć po południu ponownie 39°C, był to już stan agonii. Według aktu zgonu Teodora zmarła o godzinie 20. Nieco zastanawiająca jest zwłoka w zgłoszeniu śmierci do kancelarii parafialnej, które nastąpiło dopiero 24 stycznia.

Wpis w księdze zmarłych (żródło: Parafia W.N.M.P. w Iłźy)

Subiektywny opis ostatnich dni Dory  zachował się także we wspomnieniach o Bogumile Latrzance-Sikorskiej.[3] Leżała[Bogumiła] w Szpitalu Powiatowym w Iłży od dnia 18 do 28 stycznia 1942 roku. Miała osobny pokój, do którego ok. 20 stycznia 1942 roku przywieziono chorą na tyfus lekarkę z Iłży, przyjaciółkę poety Leśmiana, Dorę Lebenthal, która natychmiast dostała odpowiednie zastrzyki i po nich usnęła. Mimo, że Bogunia próbowała ją kilka razy budzić, zmarła 22 stycznia 1942 roku we śnie. W czasie choroby nikt lekarki nie odwiedzał.

W ostatnim czasie udało się pozyskać jeszcze jedno świadectwo dotyczące doktor Lebenthal. Jest to relacja pani Zofii Łagodzińskiej z d. Szlachetko. W czerwcu 1940 r. został aresztowany i rozstrzelany przez Niemców jej ojciec, Karol. To tragiczne wydarzenie odcisnęło piętno na życiu i zdrowiu Jadwigi Szlachetko, żony Karola. Bardzo wyszczuplała, nerwy koiła palaniem ogromnej ilości papierosów, dostała też ostrej egzemy, która objawiała się pękaniem skóry, szczególnie w miejscach zgięć stawowych. Miała duże trudności z wyleczeniem tej dolegliwości. Skuteczna w terapii okazała się dr Lebenthal. Między kobietami zawiązała się nić sympatii. Pani Zofia odwiedzała wraz z mamą panią doktor, która była dla niej bardzo serdeczna i miła. Pamięta również, że w pokoju gdzie mieszkała Dora był portret mężczyzny. Później dowiedziała się, że przedstawiał Leśmiana.

Po śmierci Dory, była kilkukrotnie na jej grobie, który znajdował się bezpośrednio gdzieś przy południowo- wschodnim ogrodzeniu Starego Cmentarza. W pamięci Pani Łagodzińskiej Teodora Lebenthal pozostała jako osoba stale zapracowana i zaangażowana bez reszty na rzecz pacjentów, określiła ją mianem przeszlachetnego człowieka.       

                                                                                                       Paweł Nowakowski


[1] Po otrzymaniu artykułu od Pani Profesor, również na stronach internetowych odnalazłem pełną jego treść:

https://journals.openedition.org/td/1030

[2] zespół 21/2804, sygn. 62, k.102 i 103; dziękuję Panu Adamowi Malickiemu za pomoc w odnalezieniu dokumentów.

[3] Franciszek Sikorski, Wspomnienia o Bogusławie Latrzance-Sikorskiej „Ewie” (mps)  s. 25.

Konferencję rozpoczęto Hymnem Hrubieszowszczyzny w wykonaniu Zespołu Pieśni i Tańca Ziemi Hrubieszowskiej (fot. P.N.)

W minioną sobotę (9 września) w Hrubieszowie odbyła się konferencja popularno- naukowa z okazji 140 rocznicy urodzin Bolesława Leśmiana. Została ona  zorganizowana przez Towarzystwo Regionalne Hrubieszowskie, niezwykle zasłużoną instytucje istniejącą już od ponad 200 lat. Do udziału w konferencji zaproszono ITHN oraz Muzeum Regionalne w Iłży. Mimo odległości, ograniczeń czasowych i finansowych nie mogliśmy odmówić włączenia się w tak ważne wydarzenie, widząc w nim możliwość przedstawienia na szerszym forum dokonań Iłży na leśmianowskiej niwie.  Nasza delegacja składała się z czterech osób: Adam Bałuch, Łukasz Babula, Norbert Jastalski  i Paweł Nowakowski.

Konferencja to przede wszystkim wygłaszanie referatów.  Wśród  sześciu prelegentów znalazł się reprezentant Iłży  Łukasz Babula z wystąpieniem pt. Dom i ogród Sunderlandów, miejsce spotkań z historią i literaturą.

Prelekcja Łukasza Babuli (fot. P.N.)

Był to referat w konwencji filozoficzno – poetyckiej  wzbogacony o obszerny zbiór slajdów.

Ale do Hrubieszowa pojechaliśmy  nie tylko z przekazem werbalnym.  W holu tamtejszego domu kultury wyeksponowaliśmy  wystawę plastyczną zaprojektowaną i wykonaną przez Norberta Jastalskiego. Przedstawia ona iłżeckie miejsca i wydarzenia związane z Bolesławem Leśmianem.  Ekspozycja ma oryginalny charakter i będzie się rozrastać.  W niedalekiej  przyszłości  zostanie przeniesiona do Zamościa, wzbogacona o plansze hrubieszowskie, a następnie przybędzie do Iłży poszerzona o treści zamojskie. Może okazać się, że będzie to jedyne przedsięwzięcie w tym szczególnym roku, które uda się zrealizować wspólnie przez   przedstawicieli trzech leśmianowskich  miast.

Dodatkowo dla upamiętnienia naszej obecności w Hrubieszowie wydaliśmy folder, który mógł otrzymać każdy uczestnik konferencji.

Dziękujemy  organizatorom wydarzenia za bardzo serdeczne przyjęcie naszej delegacji.  Nie tylko poszerzyliśmy naszą wiedzę o życiu i twórczości Leśmiana ale mogliśmy poznać ludzi wrażliwych, twórczych i życzliwych, co jest wartością nie do przecenienia.

 

Autorzy i tematy wystąpień na konferencji w Hrubieszowie z okazji 140 rocznicy urodzin Bolesława Leśmiana:

  1. Jerzy L. Krzyżewski, prezes Towarzystwa Regionalnego Hrubieszowskiego im. Stanisława Staszica, Leśmian w Hrubieszowie
  2. Agnieszka Skubis-Rafalska, Biuro Wojewody Lubelskiego, Człowiek i natura w poezji Bolesława Leśmiana
  3. Łukasz Babula, Muzeum Regionalne w Iłży, Dom i ogród Sunderlandów, miejsce spotkań z historią i literaturą
  4. Katarzyna Jakimiak, kustosz Muzeum  A. Mickiewicza w Warszawie, Leśmian – warszawskie ścieżki poety
  5. Teresa Renata Bodys, sędzia Sądu Okręgowego w Zamościu, Bolesław Leśmian – rejent
  6. Sławomir Bartnik, prezes Towarzystwa Leśmianowskiego w Zamościu, Spacer z Leśmianem po Zamościu

 

Paweł Nowkowski

Instalacja iłżeckiej wystawy w holu Domu Kultury w Hrubieszowie (fot. P.N.)

 

Wystawa gotowa (fot. N. Jastalski)

 

Jerzy Krzyżewski, „naczelny” regionalista i historyk Hrubieszowa, organizator konferencji (fot. N. Jastalski)

Spotkanie Iłży z Zamościem w Hrubieszowie; Sławomir Bartnik (po lewej) prezes Towarzystwa Leśmianowskiego w Zamościu i właściciel Malinowego Chruśniaka Adam Bałuch (fot. N. Jastalski)

 

 

Do obchodów Roku Leśmianowskiego wpisały się dwie iłżeckie firmy, które na tę okazję wykonały nowy asortyment nawiązujący nazwą i estetyką do poety i jego twórczości. Cukiernia Pana A. Sikorskiego stworzyła nowe ciasto o nazwie Znikomek, oczywiście z malinowym składnikiem. Określenie znikomek pochodzi z wiersza o tym samym tytule ze zbioru Napój cienisty. Dla niektórych znajomych Leśmiana było jasne, że pod postacią Znikomka  ukrył się sam poeta.

Druga firma akcentująca iłżeckie obchody Roku Leśmianowskiego to kwiaciarnia Pani Joanny Wolskiej. Wykonana tam  został kompozycja kwiatowa o nazwie Mątewka. Także i to określenie zaczerpnięto z  wiersza Znikomek.

Życzymy właścicielom aby nowe produkty przyjęły się na rynku i pozostały na stałe w firmowych ofertach.

 

                                   Znikomek

W cienistym istnień bezładzie Znikomek błąka się skocznie.

Jedno ma oko błękitne, a drugie — piwne, więc raczej

Nie widzi świata tak samo, lecz każdym okiem — inaczej

I nie wie, który z tych światów jest rzeczywisty — zaocznie?

 

Dwie dusze tai w swej piersi: jedna po niebie się włóczy, —

Druga — na ziemi marnieje. Dwie naraz kocha dziewczyny:

Ta czarna — snu wieczystego na pamięć barwnie się uczy, —

Ta jasna — całun powiewny tka dla umarłej doliny.

 

Którąż z nich kocha naprawdę? Złe ścieżki! — Głębokie wody! —

Urwiska! — Nawoływania! — I znikąd żadnej pomocy! —

I powikłane od lęku, w mrok pierzchające ogrody! —

A w dłoniach — nadmiar istnienia, a w oczach — okruchy nocy!

 

I mgła na ustach dziewczyny, rumianych marzeń rozgrzewką,

A kwiaty wzajem się widzą — a zgony wzajem się tłumią!

Znikomek spożył kęs nieba i miesza złotą mątewką

Cień własny z cieniem brzóz kilku. A brzozy śnią się i szumią…

W bieżącym roku przypadają dwie ważne rocznice leśmianowskie – 140 rocznica urodzin i 80 rocznica śmierci poety. W związku z tym, do Sejmu i Senatu RP wpłynęła propozycję, aby patronem roku 2017 został Bolesław Leśmian. Niestety, nie zyskała ona akceptacji. Miłośnicy Mistrza Słowa nie złożyli jednak broni i rozpoczęli organizować lokalne inicjatywy mające na celu przypomnienie życia i twórczości poety. Powstały one przede wszystkim w ośrodkach historycznie związanych z Leśmianem, w Zamościu, Warszawie, Łodzi, Hrubieszowie i Iłży. Radni Zamościa i Iłży przyjęli nawet uchwały ustanawiające rok 2017 Rokiem Bolesława Leśmiana. Zamość wyprzedził wszystkich w inauguracji obchodów. Już 22 stycznia zorganizowano tam urodziny poety, był tort, rzeźbienie w lodzie i czytanie wierszy.

Iłża nie wystartowała jeszcze w „świętowaniu” rocznic leśmianowskich, lecz jesteśmy przekonani, że jej wkład na tym polu okaże się znaczący. Bieżący rok będzie szczególną okazją do podkreślenia związków poety z naszym miastem. Lepsze ich wyeksponowanie z pewnością zwiększy zainteresowanie Iłżą i przyciągnie nowych turystów, którzy nie tylko będą chcieli zobaczyć malownicze ruiny, lecz także poznać miejsca, które rodziły poezję
. Marek Rymkiewicz, autor książki „Leśmian – Encyklopedia”, świadomy jest walorów iłżeckich zakątków i przedstawia bardzo interesującą wizję: „Można nawet przypuszczać, że iłżański ogród, w którym Dora i jej poeta zrywali maliny, z czasem znajdzie się między wileńską celą Ko
nrada a krzemieniecką Górą Bony, i stanie się – jednym z kilku świętych miejsc poezji polskiej.”

Iłżeckie Towarzystwo Historyczno-Naukowe postanowiło aktywnie uczestniczyć w obchodach Iłżeckiego Roku Leśmianowskiego. Zachęciła nas do tego propozycja współpracy złożona przez Panów Adama Bałucha i Norberta Jastalskiego. Pragniemy wspólnie zrealizować kilka oryginalnych projektów, które mamy nadzieję, przybliżą nas do spełnienia wizji Marka Rymkiewicza.

Pierwszym efektem naszych działań jest powstanie loga Iłżeckiego Roku Leśmianowskiego, autorstwa Norberta Jastalskiego. Artysta zaprojektował również baner, który można już zobaczyć pod niniejszym artykułem. O kolejnych inicjatywach leśmianowskich będziemy informować na naszej stronie w zakładce Rok Leśmianowski.

 

Dziękujemy Panu Dariuszowi Błaszczykowi właścicielowi Agencji Reklamowej „Orion” za bezpłatne wykonanie banera.