Iłżanin zostanie upamiętniony w Gdańsku

Iłżanin zostanie upamiętniony w Gdańsku

Zygmunt Kiepas ps. „Róg”, „Krzyk” vel Józef Wróbel vel Zygmunt Kwieciński ur. 02.04.1917 r. w Iłży, zm. 29.01.1989 r. w Gdańsku. Syn Ziemi Iłżeckiej, harcerz – drużynowy i instruktor, strażak, żołnierz, konspirator, dowódca partyzancki, nauczyciel z powołania, kombatant, inwalida wojenny. W swoim życiu kilkukrotnie więziony, torturowany przez Gestapo, NKWD i UB. „Posługiwał się wieloma nazwiskami. Na Jego piersi przypięto najwyższe odznaczenia wojskowe: Srebrny Order Virtuti Militari, Krzyż Walecznych, Medal Zwycięstwa i Wolności. Był ciężko ranny – stracił jedno oko. Walczył za Polskę i za Nią siedział w Polskim Więzieniu”. Tak pisano o Nim niegdyś w jednej z gazet.[1]

Fot. 1 Szary i Krzyk podczas okupacji

W latach okupacji był najbliższym współpracownikiem i przyjacielem Antoniego Hedy „Szarego”. Sukcesy oddziału partyzanckiego, którym razem dowodzili były Ich wspólnym osiągnięciem. Wieloma działaniami tej grupy leśnej Kiepas dowodził osobiście często zastępując Hedę. A jednak w przeciwieństwie do „Szarego” nie wybudowano Mu pomnika, Jego nazwiskiem nie nazwano: ronda, ulicy, izby pamięci, szkoły itp. Mimo swoich zasług przez wiele lat nie został w żaden sposób indywidualnie, imiennie, należycie uhonorowany, zarówno w Jego rodzinnej Iłży, jak i w żadnej innej miejscowości, w której walczył ramię w ramię z legendarnym dziś „Szarym”.

Fot. 2 Antoni Heda i Zygmunt Kiepas w trakcie uroczystości kombatanckich.

Ten stan rzeczy postanowiło zmienić społeczeństwo jednej z dzielnic Gdańska, z którą iłżecki bohater związał się po wojnie, fundując Mu pamiątkową tablicę. W Oruni – Świętym Wojciechu – Lipcach, Zygmunt Kiepas dał się poznać przede wszystkim jako nauczyciel  i wychowawca młodzieży. Ukrywając się przed komunistyczną władzą pod fałszywym nazwiskiem – Wróbel Józef, w 1945 r. osiedlił się na przedmieściach Gdańska gdzie wraz z nauczycielami pochodzącymi z Wilna współorganizował i tworzył Szkołę Podstawą nr 40, która istnieje do dzisiaj. W szkole tej uczył do 1953 r., do momentu gdy został aresztowany za działalność w Armii Krajowej. W trakcie pokazowego procesu sądowego został skazany na 3 lata wiezienia. Po wyjściu na wolność powrócił do prawdziwego nazwiska. Początkowo nie mógł wykonywać zawodu nauczyciela ze względu na swoją przeszłość. W 1956 r. po ogłoszeniu kolejnej amnestii przez sejm PRL, kara sądowa Kiepasa została mu darowana w całości. Dzięki temu, w 1957 r. mógł powrócić do pracy w szkolnictwie. W Gdańsku pracował w Szkole Podstawowej nr 10, Szkole Podstawowej nr 40 i Szkole Podstawowej nr 41. Dnia 1 września 1977 r. przeszedł na zasłużoną emeryturę.

Fot. 3 Tablica upamiętniająca Zygmunta Kiepasa na budynku dawnej Szkoły Podstawowej nr 10 przy ul Gościnnej.

Z pewnością wielu z Jego podopiecznych siedząc w szkolnej ławie nie znało  wojennych dokonań swojego nauczyciela. Niechętnie wracał on pamięcią do lat wojny i okupacji. Był skromny. Pomimo tego iż w 1939 r. bronił Warszawy, a w kolejnych latach okupacji został partyzanckim dowódcą, nigdy nie lubił się wywyższać. Nie chciał też by Go wywyższano. Jednak wraz z upływem lat Jego podopieczni poznali kim był naprawdę. Dziś z pewnością mają pełną świadomość tego, iż uczył ich prawdziwy bohater, który swoim życiem udowodnił co znaczy hasło „Bóg, Honor i Ojczyzna”. Kiepas zwykł mawiać „Twarde życie wychowuje twardego człowieka”. Z pewnością nikt bardziej niż On sam nie poznał znaczenia tej sentencji. Wielokrotnie patrzył śmierci prosto w oczy. Epizodami jego życiowych, często tragicznych doświadczeń, można by obdzielić dziesiątki osób. Z pewnością jako „belfer” zajmuje szczególne miejsce w sercach i pamięci wychowanków skoro zostanie upamiętniony na budynku dawnej Szkoły Podstawowej nr 10, w której uczył i pracował. Sama data odsłonięcia tablicy również nie jest przypadkowa ponieważ poprzedzi Dzień Edukacji Narodowej – Święto Nauczyciela. Inicjatorem i pomysłodawcą stworzenia pamiątkowej płyty jest mieszkaniec Oruni Krzysztof Kosik – regionalista i miłośnik tej dzielnicy Gdańska, były radny miasta Gdańska i oczywiście w dzieciństwie uczeń Zygmunta Kiepasa. Środki na ufundowanie tablicy pomogła zorganizować Rada Dzielnicy Orunia – Św. Wojciech – Lipce.

Tak lata szkolne i swojego nauczyciela wspomina Krzysztof Kosik: „Pan Zygmunt uczył mnie i mego starszego brata w latach 60-tych w Szkole Podstawowej nr. 10 w Oruni. Uczył matematyki, fizyki i tzw. prac ręcznych. Dał się poznać jako nauczyciel z wielkim autorytetem, był surowym ale sprawiedliwym wychowawcą. Spokojny, opanowany, dla oruńskich „chuliganów” miał ojcowskie podejście. Jak nic nie skutkowało sięgał po argument, który niejednego wyprostował przy całkowitej aprobacie rodziców. Dziś to by było nie do pomyślenia. Uczył mnie i kolegów na zajęciach technicznych sztuki introligatorskiej. Uważał, że mężczyzna oprócz wykształcenia ogólnego powinien posiadać umiejętności techniczne, które w trudnych nawet czasach pozwolą na uczciwe zarobienie na chleb. Łagodniejszy, ale tak samo sprawiedliwy stosunek miał do dziewczyn. Klasy gdzie był wychowawcą stały za Nim murem. Przykład – uczeń z klasy niższej pozwolił sobie na drwiny z wojennej kontuzji Pana Zygmunta zza drzwi krzyczał: „Pirat, pirat”. Paru uczniów dorwało delikwenta, na klatce schodowej. Kara była mocna i zasłużona, odechciało się mu głupich zachowań. Był to człowiek szanowany również przez rodziców uczniów, kolegów i koleżanki z pracy. Nie spotkałem nigdy osoby, która niechętnie wyrażałaby się o nauczycielu Zygmuncie Kiepasie. Taki był. Po latach poznałem dramatyczną a zarazem heroiczną biografię Pana Kiepasa i uznałem iż jego postać zasługuje na upamiętnienie. Raz, że mamy taki obowiązek moralny jako uczniowie, dwa mamy obowiązek jako mieszkańcy Oruni”.

Uroczyste odsłonięcie tablicy nastąpi 13 października 2021 r. o godzinie 11.00 w dzielnicy Gdańsk – Orunia, przy ulicy Gościnnej 17, na budynku dawnej Szkoły Podstawowej nr 10. Organizatorzy zapraszają poczty sztandarowe i środowiska kombatanckie. (Spotkanie organizacyjne oficjeli i pocztów sztandarowych o godz. 10.15 pod wyżej wskazanym adresem).

Jest mi niezwykle miło przypomnieć, iż biogram Zygmunta Kiepasa publikowany był na stronie Iłżeckiego Towarzystwa Historyczno-Naukowego, w setną rocznicę urodzin „Krzyka”, w 2017 r. Była to pierwsza internetowa odsłona przedstawiająca całościowo Jego życie. Dla osób zainteresowanych Jego biografią dołączam link do wspomnianego artykułu:

 http://www.ilzahistoria.pl/aktualnosci/100-lecie-urodzin-zygmunta-kiepasa-krzyka/

W latach kolejnych życiorys „Krzyka” publikowany był również na stronie AK Okręg Kielce:

http://www.akokregkielce.pl/kiepas-zygmunt-krzyk.html oraz na stronie Ośrodka Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej (OMPiO Dawne Więzienie w Kielcach):

http://ompio.pl/wiezniowie/kiepas-zygmunt/

W latach ubiegłych powstało również kilka innych publikacji internetowych bezpośrednio związanych z Zygmuntem Kiepasem. ITHN opublikował artykuł dotyczący potyczki w Edwardowie 26 lutego 1944 r., podczas której „Krzyk” został ciężko ranny: https://www.ilzahistoria.pl/?s=edward%C3%B3w

Jeden z artykułów publikowany był na portalach w Polsce i w Wielkiej Brytanii. Dotyczył jednego z ostatnich żyjących przyjaciół i towarzyszy broni „Krzyka” – Sergiusza Paplińskiego „Kawki”. Jest to prawdopodobnie ostatni żołnierz wyklęty, który wciąż żyje w Anglii:

http://ponury-nurt.blogspot.com/2020/06/ojcowska-przyjazn-zygmunta-kiepasa.html

                                                                                   Tomasz Pietrzykowski 


[1] C. Mączka: Nieuchwytni. „Wieczór Wybrzeża” 1988/89, nr 254 (943), s. 4

W artykule wykorzystano:

1. Mączka C., Nieuchwytni, „Wieczór z Wybrzeża” 1989, nr 254 (9453), s.4.

2. Pietrzykowski T. Cień „Szarego” Zygmunt Kiepas ps. „Krzyk”, (obszerny maszynopis w trakcie opracowywania w posiadaniu autora).

3. Portal mojaorunia.pl, Był więziony przez hitlerowców i prześladowany przez komunistów. Nauczyciel z Oruni i Św. Wojciecha doczekał się upamiętnienia. P. Olejarczyk, [on-line], 20.09.2021, http://mojaorunia.pl/index.php?option=com_orunia&Itemid=24&task=artykul&id=14696&fbclid=IwAR2MF9HHnu6_33lc9XHi7JyfyykcawE3AuHqJjfk0AJPkyYz02WQLJnKa4M

Major Bolesław Wodecki

Major Bolesław Wodecki

Por. B. Wodecki w 1927 r. [fot ze zbiorów autora]

Bolesław Wodecki urodził się w Iłży [1897 r.] w rodzinie Marcelego i Marianny, z domu Jakubowskiej. Ukończył szkołę powszechną w Iłży oraz gimnazjum w Radomiu. W 1914 r. w wieku 17 lat, rozpoczął naukę w 1. Rosyjskim Korpusie Kadetów Księcia Konstantina Konstantynowicza w Kijowie, którą ukończył w stopniu chorążego (praporszczyk) w 1917 r. W 1918 r., awansowany do stopnia podporucznika, rozpoczął służbę w 3. pułku ułanów wchodzącym w skład dywizji ułanów I Korpusu Polskiego w Rosji gen. Józefa Dowbór-Muśnickiego.

W latach 1928 – 1934 był wykładowcą w Szkole Podchorążych Piechoty w Komorowie – Ostrowi Mazowieckiej. Był tam dowódcą kompanii szkolnych oraz instruktorem broni maszynowych. Przyczynił się do wychowania i wyszkolenia sześciu roczników przyszłych polskich oficerów piechoty. W 1935 r ukończył kurs dowódcy batalionu w Centrum Wyszkolenia Piechoty Rembertowie. W latach 1936 – 1937 dowodził Dywizyjnym Kursem Podchorążych Rezerwy 25 Dywizji Piechoty przy 29 Pułku Strzelców Kaniowskich w Szczypiornie pod Kaliszem.

Odznaka pułkowa 29 pSK

Od roku 1919 związany z 29. Pułkiem Strzelców Kaniowskich w Kaliszu, początkowo jako dowódca pułkowego plutonu pionierów a następnie, od 1923 r. pułkowego plutonu łączności. Walczył w wojnie polsko – bolszewickiej w szeregach 29 pSK, podczas której został ranny.

W okresie od 20.11.1937 r. do 02.05.1938 r. pełnił obowiązki dowódcy III batalionu 29 pSK. Na stopień majora został mianowany ze starszeństwem z 19 marca 1939 i 38. lokatą w korpusie oficerów piechoty. W samym czasie objął dowództwo III batalionu 29 pSK.

Uczestnik kampanii wrześniowej, walczył m.in. w Bitwie nad Bzurą, Bitwie pod Młocinami/Placówką oraz w obronie Warszawy.

W bitwie pod Młocinami/Placówką – Warszawskie Termopile – I batalion 30 pSK mjra Bronisława Kamińskiego i III batalion 29 pSK mjra Bolesława Wodeckiego, w całodziennym boju i za cenę rozbicia obu batalionów, umożliwiły przedarcie się jednostek Armii Poznań i Armii Pomorze do Warszawy. W bitwie tej mjr Wodecki został ranny w prawe przedramię.

Żonaty z Jadwigą Wodecką ze Szczepańskich, miał dwoje dzieci: Włodzimierza (1928-1988) i Krystynę (1934-2009).

Kpt . B. Wodecki [fot. ze zbiorów autora]

Odznaczenia

Medal Zwycięstwa (za I wś)

Odznaka za Rany i Kontuzje

Krzyż Walecznych (za wojnę polsko-bolszewicką)

Srebrny Krzyż Zasługi

Medal Pamiątkowy za Wojnę 1918–1921

Medal 10-lecia służby – brązowy

Srebrny Medal za Długoletnią Służbę

Krzyż Walecznych (za obronę Warszawy)

Order Virtuti Militari V klasy nr DK-0365 (pośmiertnie)

Awanse

Mjr B. Wodecki [fot. ze zbiorów autora]

1917 r. – chorąży (praporszczyk) w armii rosyjskiej

1918 r. – ppor.

1919 r. – por. – starszeństwo z dn. 01.06.1919 r. (?)

1931 r. – kpt. – starszeństwo z dn. 01.01.1931 r.

1939 r. – mjr – starszeństwo z dn. 19.03.1939 r.

2018 r. – ppłk – pośmiertnie

Upamiętnienie

Grób w kwaterze wojskowej (10B-1) na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.

Grób na cmentarzu św. Antoniego przy ul. Solec w Łodzi. – niestety, mimo, że była to mogiła wojskowa, został zlikwidowany kilka lat temu – skandal.

Tabliczka pro memoriam na nagrobku rodzinnym na Cmentarzu Miejskim w Kaliszu przy ul. Górnośląskiej. Niejasne są okoliczności śmierci oraz miejsce pochówku Bolesława Wodeckiego. Według oficjalnych dokumentów zmarł 3 stycznia 1940 r. na skutek odniesionej rany w szpitalu w Łodzi. Mamy te dokumenty. Jednak według informacji PCK Bolesław Wodecki zmarł w Szpitalu Ujazdowskim w Warszawie również 3 stycznia 1940 roku. Mamy tę informację. Najprawdopodobniej został przemycony (przez personel szpitalny) do struktur polskiego państwa podziemnego – stąd szeroka akcja dezinformacyjna. Dalsze jego losy pozostają niestety nieznane.

Dwóch szwagrów – kpt. Bolesław Wodecki i por. Teodor Fox (zginął w Katyniu). Chłopiec z lewej to Ryszard Fox, który większą część okupacji spędził w Iłży, chłopiec po prawej to Włodzimierz Wodecki. [fot. ze zbiorów autora]

Wojciech Miller